@RT   moja  strona  o  sztuce

 

Michał Anioł Buonarroti (1475 - 1564)

 

Michał Anioł, Autoportret

 

***
"Uchodźcie ogniom miłości, wy, którzy
Kochacie; dziki to żar, śmiercią parzy;
Gdy nie odbity pierwszy cios, nie waży
Nic moc ni rozum, ucieczka nie płuży."

 

***
"Miłość mie chwyta, piękność w pęta wplata,
Lecz litość, łaska słodyczą ócz słoni
Nadzieję w sercu, które w pieczę wzięła.

O, jakież prawo rządzi biegiem świata:
Srogość, co prędzej czy później nie wzbroni
Śmierci pięknego tak nie szczędzić dzieła?"

 

***
Jeśli śmierć sobie zadać śmie kto w świecie.
Ufny, że niebo znowu go zabierze,
To chyba człowiek, co żyje w tej wierze,
Bo go trud, nędza i nieszczęście gniecie.

 

***
Zdala od Ciebie, upadam, z miłości
Pozbawion wszelkiej siły, i cierpienia
Pragnąc swe zniszczyć zdwajam moc brzemienia,
Które mi grozi śmiercią bez litości.

 

***
Mistrzostwa nie zdobędzie,
Kto wprzódy nie dosięgnie
Sztuki i życia krańców.

 

Michał Anioł, Pieta

 

***
Jeśli mnie wielka Twa litość opada,
Nie mniej się lękam jej jak Twej srogości.
Obie ostateczności
Śmiertelne są, gdy miłość ranę zada.

 

***
"Smutek to moja jedyna pogoda,
Spoczynkiem moim niedola wśród bóli;
Kto cierpi szuka, niech mu Bóg ich doda.

Popiołów serca miłość już nie ruszy;
Jeżeli większy ból mniejszy uśmierza,
Dobrze podcięte są skrzydła mej duszy.

Sztuka wielbiona, w której miałem tyle
Sławy, do tego przywiodła mnie przecie:
W obcej się służbie, (...) biedny, chylę.

Jestem zniszczony, gdy mnie śmierć nie zmiecie."

 

***
Nie zawsze w sobie grzech śmiertelny wciela
Płomienna miłość niezmiernej piękności,
Gdy serce ku takiej przywodzi miękkości,
Że łatwo wejdzie grot, co z niebios strzela.

Miłość nas budzi i skrzydeł udziela,
Lot ku szalonej hamując marności.
I wznosi duszę z ziemskiej niesytości
Na pierwszy stopień do stóp Stworzyciela.

Miłość, o której mówię, w niebo dąży,
Odmienna niźli kobiet pożądanie,
Któremu mędrzec serca nie zawierzy.

Ta w niebo wzlata, tamta ku ziemi ciąży,
Ta wduszy, tamta ma w zmysłach mieszkanie
I w to, co niskie, podłe, z łuku mierzy.

 

***
Jeśli dla pięknej sztuki (...)
Jam się urodził ni ślepy , ni głuchy.
Pięknu pokrewny ogniem mego łona -
Winien ten, co mnie przeznaczył ogniowi.

 

Michał Anioł, fragm. Stworzenie Adama

 

***
Jako rdzeń drzewa w korze swej zamknięty,
Żyję samotny tutaj i ubogi,
Jak duch w naczyniu czarami zaklęty.

 

***
Gdy kocham Cię, i darmo,
Przebacz mi, jako ja mojej rozpaczy,
Co chce mej śmierci,
a zabić nie raczy.

 

***
Noc, którą widzisz w słodkim snu oprzędzie,
Jest przez anioła wykuta w kamieniu.
Żyć musi, skoro spoczywa w uśpieniu,
Jeśli nie wierzysz, zbudź ją, mówić będzie.

 

Michał Anioł, Noc

 

***
Sen cenię, głazem być jest lepszym losem,
Póki zło z hańbą w świecie się panoszą.
Nie widzieć, nie czuć jest dla mnie rozkoszą;
Przeto mnie nie budź, cyt! mów cichym głosem.

 

***
Twymi oczyma widzę światłość błogą,
Której nie widzi me ślepe spojrzenie. (...)
Bez piór, na skrzydłach twych lotną mknę drogą,
Twym duchem wzbijam się w niebios sklepienie. (...)

 

***
Kiedy pomyślę o mojej przeszłości,
Co mi wciąż w oczach staje,
O, wtedy, świecie obłudny, poznaję
Wszystkie zawody i nędzę ludzkości.
Serce, co twych radości
I twych pochlebstw ulegnie próżnicy,
Gotuje duszy swej klęskę w żałobie.
Kto czuł to, zna się dości
Na częstej obietnicy
Spokoju, szczęścia, których nie masz w sobie
Ni dziś, ni w żadnej dobie.
Kto długo bawi tu, mniej dozna łaski;
Żyjącym krótko łatwiej wejść w nieb łaski.

 

***
Dla serc, gdzie wzniosłość gości,
Jedno jest w miłość, w blask, w radę zasobne:
Twarz, której oczy są gwiazdom podobne.

 

***
Śmierć pewna, chociaż jeszcze nie godzina;
Życie jest krótkie i rychło ustanie;
Miłe jest zmysłom to ziemskie mieszkanie,
Nie duszy, co się śmierci dopomina.

 

***
Co się rodzi, ginie w końcu
W czasie, który naprzód żenie.
Nic nie żyje trwale w słońcu,
Mija słodycz i cierpienie,
Nikną słowa i myślenie,
Jak i przodków pokolenie...

 

Michał Anioł, fragm. Sądu Ostatecznego

 

***
Żem nie jest sobą już, jak to być może?
O Boże, o Boże, o Boże!

***
Jeśli śmierć gorzka jest nawet w niedoli,
O ileż bardziej w pełni szczęścia boli.

***
Ból wielki radość wielką znieść pozwala.

***
Z nadmiaru szczęścia słaba siła kona.

***
Panie spraw, abym zawsze pragnął więcej niż zdołam osiągnąć.

***
Ten ma los lepszy w niebie do zdobycia
Kto miał, zrodzony, mniej dni do przeżycia.

***
Wszelki gniew, wszelką nędzę i moc wszelką,
Złe losy zmoże, kto zbrozny miłością.

***
Miłość jest skrzydłem, które ten dał człowiekowi, aby ten mógł wzlecieć do Niego.

***
Geniusz to wieczna cierpliwość.

***
Nad stracony czas nic bardziej nie boli.

***
Maluje się tylko po to, aby oszukać oczy.

***
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość.

***
Powiedz, Miłości litościwa, czy piękno, do którego dążę jest tym, kóre oglądam,czy też noszę je w sobie:
dokąkolwiek oczy zwrócę, tam oblicze jego, jak rzeźbione widzę.

 

Michał Anioł, Pieta Rondanini

 

Jak gnie żelazo w ogniu dłoń kowala...

Jak gnie żelazo w ogniu dłoń kowala,
Wcielając w piękne dzieło myśl mu drogą,
Jak się bez ognia złotnicy nie mogą
Obejść, co złoto im wydoskonala,

Jak się jedyny feniks wprzódy spala,
By się odrodzić: tak i ja, pożogą
Strawion, jaśniejszym tuszę wskrzesnąć błogo
Tam, gdzie bez czasu śmierć róść nam pozwala.

O, jakież szczęście to, że płomień taki
Mam jeszcze w sobie i z nim odnowienie,
Gdym stanął prawie przed śmierci dobą.

Jeśli z natury wznosi się w nieb szlaki,
W swój żywioł, i ja w płomień się zamienię -
Gdy spłonę, miałże by nie wziąć mnie z sobą?

 

WSTECZ

 

STRONA GŁÓWNA