@RT   moja  strona  o  sztuce

 

William Blake (1757 - 1827)

 

Są rzeczy znane i nieznane, a pomiędzy nimi drzwi...

 

Chora róża

Różo, tyś chora:
Czerw niewidoczny,
Niesiony nocą
Przez wicher mroczny,

Znalazł łoże w szczęśliwym
Szkarłacie twego serca
I ciemną, potajemną
Miłością cię umierca.

(tłum. Stanisław Barańczak)

 

William Blake

 

Boski wizerunek III

BOSKI WIZERUNEK

Gdzie Dobroć, Pokój, Litość, Miłość

Tam płyną nasze modły

Żadnej znękanej ludzkiej duszy

Te cnoty nie zawiodły.

 

Bo Dobroć, Pokój, Litość, Miłość

To Bóg ukryty w świecie.

I Dobroć, Pokój, Litość, Miłość

To człowiek - Jego dziecię.

 

Dobroć ma bowiem ludzkie serce,

Litość - ludzkie wejrzenie,

Miłość - człowieka postać boską,

Pokój - jego odzienie.

 

W każdej krainie każdy człowiek

W udręce swej i znoju

Przyzywa ludzki kształt Miłości,

Litości i Pokoju.

 

Szanuj kształt ludzki w poganinie

I w Żydzie, i w Cyganie.

Gdzie Dobroć, Pokój, Miłość mieszka

Tam Bóg ma swe mieszkanie.

 

(przełożył: Leopold Staff)

 

William Blake, Bóg stwarzający wszechświat

 

Dusze zagubione

Dobro i zło
czerwień i czerń
s
ą odzwierciedleniem duszy twej
Twarze dwie
lustrzana igraszka pozwoli ci zrozumieć
obud
ź swe zmysły, by
zlały się z hukiem gromu
ciemno
ścią nocyodgłosem śmierci sunącej po szkle

 

Chcę by po tamtej stronie
nasze dusze radowały się razem
gdy jedna się u
śmiechnie
niech druga powtórzy ten gest
Marzyła mi się noc
Noc nadeszła
I jest!

 

Introdukcja

Gdym z doliny szedł w dolinę
Piskaj
ąc piosnkę za piosnką,
Widzę na chmurce dziecinę,
Co tak mi rzecze beztrosko:

 

"Zagraj piosnkę o Baranku!".
Piskałem, co było ducha.
"Piszczku, powtórz t
ą piosenkę" -
i w płacz nadstawiaj
ąc ucha

 

"Rzuć piszczałkę, rzuć szczęśliwą,
śpiewaj, w tobie ma otucha"
śpiewam tedy znów, a dziecię
Ze łzami rado
ści słucha.

 

"Piszczku, siądź i spisz to w książce,
By każdy mógł uszczkn
ąć krzynę".
Tutaj straciwszy je z oczu
Udarłem więc pust
ą trzcinę,

 

Uczyniłem piórko proste,
Umaczałem w jasnej rzeczce,
Wszystkim dzieciom na uciechę
Spisałem piosnki w ksi
ążeczce

 

Mój piękny róży krzaku

Dawali mi kwiat - takiego
nie zrodził dotąd maj.
Ja - że mam pięknej róży krzak,
Innemu raczej słodycz daj.

I powróciłem do mej róży,
by dbać o nią dniem i nocą.
Zazdrosna, odwróciła się -
jej kolce są mi rozkoszą.

 

Mroczny Hymn...

Na nocnym niebie chmury się kłębią.
Noc mnie ogarnia, pie
ści swą głębia.
Podmuchy wiatru li
śćmi targają,
Szeleszcz
ą, huczą, zawodzą, graja...
Chłód mnie przenika do szpiku ko
ści...
Ciemno
ść rozgrzewa - kocham Ciemności...
Na horyzoncie widać tańcz
ące
Rozbłyski burzę obwieszczaj
ące.
W nich aura strachu i moc miło
ści...
Energia cierpień, czar namiętno
ści...
Północ minęła już bez w
ątpienia...
w przestrzeń kosmiczn
ą Twego imienia
d
źwięk się unosi... Między światami
mknie bym mógł w końcu złęczyć sięz Wami...
Ma mroczna dusza metamorfuje-
Odczuwam rozkosz, cierpienie czuję...
Tańczyłem z życie, uczyłem dzieci ...
Teraz odchodzę w objęcia
śmierci...
Życie dać
śmierci - to jest pokusa
W krwawych pieszczotach tchn
ąć w Sukkubusa
Wszystko! by zł
ączyć się z zaświatami,
by tam się wreszcie zjednoczyć z Wami...
Natura wyje -
świat w dysharmonii
W rytm grzsmotów wznoszę mroczny hymn do nich
Wy
ście bogami... Wyście diabłami...
Nas chcecie dobrych, lecz Wy
źli sami!!!
Grzmot mnie porywa - lecę do góry
Ja - czarny piorun przebijam chmury
mknie moja dusza między
światami
W stronę Syriusza - spotkać się z Wami...

 

 William Blake

 

Po Drugiej Stronie...

...i jestem teraz tu...
...(nie ja - raczej mój Duch)...
...i widzę teraz rzeczy,
którym "rozsądek" przeczy...
...me ciało gdzieś na Ziemii,
pośród świateł i cieni,
wśród bólu i radości...
...teraz już tylko kości...

..."czeka mnie potępienie?
życie wieczne? zbawienie?"
..."czy słyszę śpiewy świętych?
czy też wrzaski przeklętych?"
...ta cisza jest tak głośna...
...tak głośna bo nieznośna...
...słychać w niej bicie dzwonów,
wichry Armageddonu...

* * *

...wtem ciche szepty, trzaski,
przywołujące wrzaski...
...dokoła mroczne twarze,
krwią skropione ołtarze...
...chłodem mnie Zło przeszywa
Pan Przyjemnosci wzywa...
...trwa orgia krwii i żądzy
w niej ja zostać pragnący...

* * *

...światłość, chóralne śpiewy...
rozpacz aniołów, krzewy
z nienawiści spaliło,
której powodem miłość...
Dobro mnie ciepłem grzeje
Pan smutno do mnie śmieje...
...trwa edeńska miłości
uczta - ja jednym z gości...

 

Ogród miłości

Do ogrodu miłości wstąpiłem,
Nie poznałem go - aż tak się zmienił,
Kaplica stała na środku
Gdziem niegdyś się bawił w zieleni.

Kaplicę zamknięto na głucho
Ktoś - Nie będziesz...- wypisał nad drzwiami
Więc udałem się do ogrodu,
Co cieszył tyloma kwiatami.

Zobaczyłem, że pełno w nim grobów,
Szare płyty w nim były, nie kwiaty
W czerni snuli się mnisi, przechodzili wciąż cisi
Wiążąc cierniem bez litości moje żądze i radości.

(tłum. Krzysztof Puławski)

 

Głos Demona Stróża

Chcecie poznać Prawdę? Istotę wszechświata?
Czy tym światem rządzi Bóg, człowiek czy Szatan?
Ja wam mówię - człowiek, w to głęboko wierzę...
Pytam tylko: człowiek-bóg czy człowiek - zwierzę?
"I ujrzałem Bestię z morza wychodzącą..."
Ona jest zewnętrzną czy wewnętrzną Moca?
Człowiek ciągle błądzi... wciąż tkwi w zaślepieniu
przy rozstaju myśli, w swej niewiedzy cieniu...

Dążcie jednak stale w wrót poznania stronę,
za którymi włożą wam wiedzy koronę!
Tu zostaną tylko Pałace Żałoby,
zbiorowe mogiły, sarkofagi, groby...

 

Do wiosny

Ty, z włosami ciężkimi od rosy, co patrzysz
Przez jasne okna świtu na ziemię, o Władco
Wiosny, i na tę naszą u zachodu wyspę
Spojrzyj. Ona wszechgłosów powita cię śpiewem.
Od wzgórz do wzgórz wieść biegnie; jakże się radują
Doliny! Wszystkie oczy z tęsknotą szukają
Twoich jasnych namiotów. O, przybądź! Niech święte
Stopy twoje przebiegną przez naszą krainę.
Z nad tamtych wzgórz u wschodu przyjdź! Niech wiatr znad łąśki
Ucałuje twe szaty wonne. Rozsiej perły
Na smutnej ziemi, która w samotności płacze.
Oddechu twych wieczorów pragniemy i świtów.
Ujmij tę ziemię w piękne swe dłonie, jej nagość
Okryj pocałunkami. Swą własną koroną
Ozłoć jej głowę, która chyli się omdlała.
Ona przecież dla ciebie zaplotła warkocze.

(tłum. Z. Kubiak)

 

William Blake

 

Uśmiech

Jest Uśmiech Miłowania
 I Uśmiech Podstępnej Uciechy
 I jest Uśmiech nad Uśmiechami
   W którym łączą się te dwa Uśmiechy

Jest Grymas Nienawiści
I jest Grymas Wzgardliwej Niechęci
I jest Grymas nad Grymasami
 Który próżno chcesz wymazać z pamięci

Bo zagnieździł się w Jądrze Serca
 I przedostał się do Szpiku Kości
Żaden uśmiech znany człowiekowi
Nie przeniknie owych Głębokości

Tylko Jeden - ten co się raz zdarza
  Między naszą Kołyską a Mogiłą -
Lecz gdy taki Uśmiech zajaśnieje
  Znika wszystko co Cierpieniem było.

 

Piesń szalona

Wiatry dzikie łkają,
  Noc przeniknał ziąb,
  Smutki moje wstają;
    Śnie przyjdź, w smutki zstąp.
    Patrz, brzask zerka z bliska
     Przez wschodu urwiska,
    W łożach świtu szmer poziewa,
     Z ziemi w dole się naśmiewa.

Patrz, pod niebios stropy,
Tam gdzie gwiezdny bruk,
Pędzą nuty w tropy
Mych smutków i trwóg.
Uderzają w uszy nocy,
 Załzawiaja oczy dnia,
 Wiatr szaleje, gdy go dotkną,
  Burza - gdy ją drażnią - łka.

Jako czart na chmurze,
 Wyjąc ból i żal,
Poprzez noc się burzę,
 Z nocą pójdę w dal.
  Odwracam się od wschodu,
   Skąd przypływ, wzrost osłody;
   Bo światło mój mózg przenika -
    O, ból szalony, boleść dzika.

(tłum. Jerzy Pietrkiewicz)

 

WSTECZ

 

STRONA GŁÓWNA